klasyfikacja medalowa Polakow na Igrzyskach Olimpijskich 2020

Na początku sierpnia dobiegły końca XXXII letnie Igrzyska Olimpijskie, które rozgrywane były w japońskim Tokio. Ze względu na wybuch pandemii koronawirusa, była to impreza niezwykła, którą zorganizowano bez wielkiego rozmachu, który zazwyczaj towarzyszy Igrzyskom. Rywalizacja sportowa została również przesunięta na 2021 rok, co również musiało wpłynąć na ostateczne wyniki. Jak w tej wyjątkowej sytuacji spisali się Polacy i jak wypadli na tle innych nacji?

Polska zajęła 17 miejsce w klasyfikacji medalowej

W klasyfikacji medalowej Polacy zajęli 17 miejsce, co jest bardzo dobrym wynikiem. Nasi sportowcy łącznie zdobyli 14 medali, z czego 4 złote, 5 srebrnych i 5 brązowych. Tradycyjnie najlepiej wypadliśmy w rywalizacji lekkoatletycznej, gdzie nasi sportowcy stali się prawdziwą potęgą. Łącznie w tej dyscyplinie sportu zdobyliśmy 9 medali, z czego wszystkie nasze złote medale olimpijskie z Tokio 2020. W małej klasyfikacji dorobku lekkoatletycznego zajęliśmy 4 miejsce, ustępując tylko Amerykanom, Włochom i Kenijczykom.

Klasyfikację medalową po raz kolejny wygrali Amerykanie, którzy łącznie zdobyli 113 medali, w tym 39 złotych. Ostatniego dnia Igrzysk wyprzedzili oni reprezentantów Chin, w których dorobku było 88 medali, w tym 38 złotych. Miejsce na podium klasyfikacji zajęli gospodarze z Japonii, którzy zdobyli łącznie 58 medali, w tym 27 złotych. W klasyfikacji medalowej Polacy byli ósmą reprezentację europejską, za Wielką Brytanią, Rosją, Holandią, Francją, Niemcami, Włochami i Węgrami.

Polacy potęgą lekkoatletyczną

Zdecydowanie największe sukcesy Polacy odnieśli w konkurencjach lekkoatletycznych podczas Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020. Łącznie było to 9 medali, w tym wszystkie złote na tej imprezie. Złotymi medalistami Igrzysk w Tokio 2020 zostali Dawid Tomala w chodzie na 50 kilometrów, Wojciech Nowicki i Anita Włodarczyk w rzucie młotem oraz polska sztafeta mieszana 4×400 metrów. Srebrne medale na lekkoatletycznym stadionie w Tokio zdobyli Maria Andrejczyk w rzucie oszczepem oraz polska sztafeta 4×400 metrów kobiet. Brązowe krążki wywalczyli Malwina Kopron i Paweł Fajdek w rzucie młotem oraz Patryk Dobek w biegu na 800 metrów, czym zadziwił nie tylko siebie. Ostatecznie w małej klasyfikacji medalowej zawodów lekkoatletycznych Polacy zajęli wysokie,  4 miejsce, dzięki czemu potwierdzili, że od lat znajdują się w ścisłej światowej czołówce.

Medale na torach kajakarskim i wioślarskim

Trzy medale do polskiego dorobku dorzuciły również kobiece osady w wyścigach kajakarskich i wioślarskich. Najpierw srebro wywalczyła wioślarska czwórka podwójna w składzie Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak i Katarzyna Zillmann. W kajakach zdobyliśmy dwa medale. Najpierw srebrne krążki olimpijskie wywalczyła nasza dwójka w konkurencji K2 na 500 metrów. W srebrnej parze popłynęły Karolina Naja i Anna Puławska. Zawodniczki te weszły również do składu drużyny K4 na 500 metrów, który uzupełniły dodatkowo Justyna Iskrzycka i Helena Wiśniewska. Wspólnie Panie zdobyły brązowy medal, który okazał się historycznym sukcesem w historii polskiego kajakarstwa na Igrzyskach Olimpijskich. Do tej pory w tej konkurencji nie zdobyliśmy medalu, a wielokrotnie polskie osady kończyły rywalizację na 4 miejscu.

Srebrne żeglarstwo w Tokio 2020

Znakomicie na Igrzyskach Olimpijskich Tokio 2020 spisały się również polskie żeglarki Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar-Hill. Ta doświadczona osada wystąpiła w regatach w klasie 470 kobiet. Pierwsze wyścigi regatowe zakończyły się trzema zwycięstwami Polek, dzięki czemu od razu uplasowały się na pozycji liderek klasyfikacji generalnej. W gronie faworytek wymieniano również reprezentantki Wielkiej Brytanii, Francji, Słowenii i Szwajcarii. Przez całe regaty Polki pływały bardzo równo, jednak pod koniec przyszła mała zadyszka i dwa 15 miejsca. To sprawiło, że do wyścigu medalowego Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar-Hill przystępowały na trzeciej pozycji, a tuż za nimi znajdowały się Słowenki. Ostatni wyścig był jednak popisem naszych reprezentantek, które kontrolowały sytuację Słowenek i pewnie płynęły po brązowy medal. Na ostatniej boi jednak zaatakowały i zdobyły jedną pozycję więcej przewagi nad Francją, dzięki czemu to nasze reprezentantki zdobyły srebrne medale olimpijskie. To bardzo duży sukces i dopiero 5 medal olimpijskich dla Polski w tej dyscyplinie sportu.

Tadeusz Michalik z sensacyjny brązem w zapasach

Po wielu przejściach do rywalizacji olimpijskiej przystępował polski zapaśnik Tadeusz Michalik. W zeszłym roku przeszedł on dwa zabiegi na serce, przez co jego forma i start w Igrzyskach były wielką niewiadomą. Występował w rywalizacji do 97 kilogramów, czyli z zawodnikami o około 10 kilogramów cięższy od niego. Spisał się jednak znakomicie i po emocjonujących walkach wywalczył brązowy medal, czym nawiązał do sukcesu swojej siostry z Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro z 2016 roku. To sensacyjny i długo wyczekiwany sukces tego zawodnika, który jest zapłatą za lata wyrzeczeń i ciężkich treningów.

Podsumowanie występu Polaków na Igrzyskach Olimpijskich Tokio 2020

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020 nie zaczęły się najlepiej dla Polaków, którzy już na samym początku stracili kilka szans medalowych. Ostatecznie jednak inni sportowcy sprawili sporo niespodzianek i Polacy kończą zmagania z dorobkiem 14 medali, czyli jednym z najlepszych wyników we współczesnej historii naszych startów na Igrzyskach. To dobry prognostyk przed kolejnymi letnimi Igrzyskami, które już za 3 lata odbędą się w Paryżu.

Trochę więcej mogliśmy spodziewać się po tenisistach, koszykarzach oraz przede wszystkim siatkarzach, którzy na Igrzyska jechali w roli głównych faworytów do medali. Niewiele zabrakło również Aleksandrze Mirosław, która zajęła 4 miejsce w rywalizacji we wspinaczce sportowej, a w jednej z konkurencji pobiła nawet rekord świata. Bardzo dobrze spisywał się również Piotr Myszka, który w wyścigu medalowym został zdyskwalifikowany i tym samym po raz kolejny medal olimpijski stracił w ostatniej chwili. Za niespodziankę można uznać słaby wynik i odpadnięcie już na poziomie kwalifikacji Marcina Krukowskiego, który miał być jednym z faworytów w rywalizacji oszczepników. Mimo wszystko, liczba medali powinna spełniać oczekiwania i założenia przedolimpijskie, dlatego jest się z czego cieszyć. Wszystkim sportowcom i ich trenerom gratulujemy i liczymy na więcej.